Przy większych projektach obok zespołu deweloperskiego działa zwykle jeszcze zespół wewnętrzny klienta i firma SEO albo agencja reklamowa. Wszyscy pracują na ten sam efekt – ale każdy jest z czegoś innego rozliczany. I kiedy coś nie wychodzi, łatwo znaleźć kozła ofiarnego.
Opowiadam o sytuacjach, w których ograniczony budżet lub presja czasu prowadzą do kompromisów technicznych, a te z kolei do powstawania długu technologicznego. Z perspektywy klienta wszystko działa i cel zostaje osiągnięty. Problem pojawia się później, gdy tymczasowe rozwiązania zaczynają utrudniać rozwój projektu, a koszty zmian rosną.
Opowiadam o tzw. efekcie motyla w WordPressie, czyli o tym, jak drobne, często niezauważalne niedopatrzenia na etapie wdrożenia mogą po czasie przerodzić się w poważne problemy.
Poza tym – wykonanie strony na gotowym motywie, to nie jest instalacja motywu. Większość tych motywów wygląda dobrze, tylko z określonym układem tekstów, grafik, ikonek – bardzo specyficznym układem, który w 90% jest burzony przez teksty, zdjęcie klienta. To są takie wydmuszki, ładne z zewnątrz, puste w środku.
Tak naprawdę praca na gotowym motywie to żmudne usuwanie treści, modelowanie wyjściowego projektu. Na to naprawdę potrzeba sporo czasu i również umiejętności, żeby to poskładać od nowa.
zgadza się, gotowy motyw to tylko punkt wyjścia